To pytanie dotyka samego serca tego, czym wiara jest dla człowieka. Nie jest ona ucieczką od rzeczywistości ani jedynie zbiorem zasad, lecz przede wszystkim wejściem w relację, która nadaje życiu ostateczny kierunek i głębię. Katechizm Kościoła Katolickiego opisuje to jako akt głęboko ludzki i osobowy: „Wierzyć nie jest możliwe bez łaski i wewnętrznej pomocy Ducha Świętego. Nie mniej jednak jest prawdą, że wierzenie jest aktem autentycznie ludzkim. Zaufanie Bogu i przylgnięcie do prawd przez Niego objawionych nie sprzeciwia się ani wolności, ani rozumowi ludzkiemu. Nawet w stosunkach międzyludzkich nie jest uwłaczające naszej godności wierzyć temu, co inni ludzie mówią nam o sobie i swoich zamiarach oraz ufać ich obietnicom (jak to ma miejsce, gdy mężczyzna i kobieta zawierają małżeństwo), by w ten sposób wejść we wzajemną komunię. Tym bardziej zatem nie jest sprzeczne z naszą godnością «okazywać wiarą pełne poddanie rozumu i woli objawiającemu się Bogu» i wchodzić w ten sposób w wewnętrzną z Nim komunię” [2].
Sens religii objawia się więc w tym zaproszeniu do komunii – do bycia kochanym i poznawanym przez Tego, który jest źródłem wszystkiego. Ewangelia według świętego Jana ukazuje ten sens jako spotkanie ze Światłością, która nie tylko objaśnia świat, ale daje nowe życie: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. […] W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. […] A wszystkim tym, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego” [3]. Wiara jest właśnie tym przyjęciem – otwarciem się na Światłość, która pozwala zobaczyć siebie i świat w prawdzie, oraz na moc stania się kimś nowym w relacji z Bogiem.
Może wydawać się, że wiara wymaga rezygnacji z rozumu, zwłaszcza gdy napotykamy trudności czy cierpienie, które zdają się przeczyć Bożej dobroci. Jednak jej pewność nie opiera się na braku pytań, lecz na wiarygodności Samego Boga. Jak czytamy dalej w Katechizmie: „Wiara jest pewna, pewniejsza niż jakiekolwiek ludzkie poznanie, ponieważ opiera się na samym słowie Boga, który nie może kłamać. Prawdy objawione mogą wprawdzie wydawać się rozumowi i doświadczeniu ludzkiemu niejasne, ale «pewność płynąca z boskiego światła jest większa niż ta, którą daje światło rozumu naturalnego». «Dziesięć tysięcy trudności nie stanowi jednej wątpliwości»” [4]. Sens wiary nie znika w obliczu niezrozumienia; przeciwnie, to ona pozwala trwać przy Prawdzie nawet wtedy, gdy nasze ludzkie światło wydaje się zbyt słabe.
Czy te słowa pomagają Ci choć trochę uchwycić ten wymiar wiary jako relacji i światła, o który pytasz?