Jak przebaczyć komuś, kto mnie głęboko zranił?

To pytanie dotyka samego serca trudnej drogi, jaką jest przebaczenie. Kiedy rana jest głęboka, samo słowo „przebaczenie” może brzmieć jak coś niemożliwego do udźwignięcia o własnych siłach. I masz rację – o własnych siłach często naprawdę nie da się tego zrobić.

To pytanie dotyka samego serca trudnej drogi, jaką jest przebaczenie. Kiedy rana jest głęboka, samo słowo „przebaczenie” może brzmieć jak coś niemożliwego do udźwignięcia o własnych siłach. I masz rację – o własnych siłach często naprawdę nie da się tego zrobić.

Katechizm Kościoła Katolickiego wskazuje nam, że w takich momentach, gdy stajemy przed bólem i oschłością serca, jesteśmy zaproszeni do czegoś, co wykracza poza nasze uczucia: „Inna trudność, szczególnie dla tych, którzy szczerze chcą się modlić, to oschłość. Jest to część modlitwy, w której serce jest ogołocone, bez smaku dla myśli, wspomnień i uczuć, nawet duchowych. Wtedy jest to chwila czystej wiary, która wiernie trwa z Jezusem w agonii i grobie” [2]. Przebaczenie komuś, kto nas głęboko zranił, często zaczyna się właśnie w tej przestrzeni – nie jako nagły przypływ ciepłych emocji czy zapomnienie krzywdy, ale jako akt czystej wiary, trwanie przy Jezusie w miejscu, gdzie boli najbardziej i gdzie nie czujemy nic poza ciężarem.

W tym samym fragmencie pada obietnica, która jest kluczem do zrozumienia sensu tego cierpienia: „Ziarno pszenicy, «jeżeli […] obumrze, przynosi wielki owoc» (J 12, 24)” [2]. To nie oznacza, że ból jest dobry sam w sobie, ani że mamy go szukać. Oznacza raczej, że w momencie, gdy nasza wola przebaczenia zdaje się umierać dla samej siebie – gdy rezygnujemy z prawa do zemsty, z żądania sprawiedliwości na naszych warunkach, z ochrony własnego zranionego ego – wtedy właśnie otwiera się przestrzeń na łaskę, której sami nie potrafimy wyprodukować. To jest ten „wielki owoc”, który rodzi się z ofiary złożonej Bogu, a nie z ludzkiego wysiłku.

Może więc warto pomyśleć o przebaczeniu nie jak o jednorazowym akcie, który musi od razu przynieść ulgę, ale jak o drodze, na której pozwalamy Bogu działać w naszej niemocy. Czy takie spojrzenie – przez pryzmat wiary w ciemności i nadziei ukrytej w obumarłym ziarnie – rezonuje z tym, czego teraz potrzebujesz?

To są słowa świętych i tradycji. Jeśli to także twoje pytanie, porozmawiaj bezpośrednio z Faith — za darmo, prywatnie, bez konta.
Twoja odpowiedź na pytanie dlaczego?

Źródła

  1. [1] Ioannes Paulus PP. II — Catechismus Catholicae Ecclesiae
  2. [2] Ioannes Paulus PP. II — Catechismus Catholicae Ecclesiae
  3. [3] Sanctus Hieronymus (trans.) — Biblia Sacra Vulgata Clementina
  4. [4] Sanctus Hieronymus (trans.) — Biblia Sacra Vulgata Clementina
← Powrót do Faith